
Wrotycz pospolity nie bez powodu nazywany jest “rośliną wszechleczącą”. Wiele osób kojarzy go z tylko naturalnym środkiem odstraszającym komary, ale ma on o wiele szersze zastosowanie. Od wieków wykorzystywany jest w medycynie naturalnej, między innymi przy leczeniu ran, dolegliwościach skórnych czy problemach układu pokarmowego. Jednym z najpopularniejszych sposobów wykorzystania wrotyczu jest przygotowanie na jego bazie oleju, olejku czy nalewki. Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak w domowych warunkach zrobić olej z wrotyczu, olejek wrotyczowy lub nalewkę, ten praktyczny przewodnik jest dla was. Pomożemy krok po kroku poprowadzić przez proces ich przygotowania, zachowując przy tym wszystkie najważniejsze właściwości tej leczniczej rośliny.
A więc jak zrobić olej z wrotyczu w domowym zaciszu? To wcale nie jest tak skomplikowane! Potrzebujesz nasion wrotyczu (można je zebrać z rośliny na jesieni lub kupić w sklepie zielarskim) oraz jakiegoś tłoczony na zimno oleju – np. z oliwek, lnianego czy słonecznikowego. Sposób przygotowania jest prosty jak bułka z masłem: zalej nasiona olejem tak, aby je przykrył, następnie odstaw na 2-3 tygodnie w ciemne i chłodne miejsce. Po tym czasie należy przecedzić olej przez gęstą gaza. I voila! Masz swój własny, domowy olej z wrotyczu!
Teraz pora na olejek wrotyczowy. Jak go zrobić? Pierwszym krokiem jest zebranie świeżych kwiatów wrotyczu – najlepiej rano, kiedy są najbardziej aromatyczne. Pamiętaj, aby kwiaty były suche – wilgoć może spowodować gnicie. Następnie włóż kwiaty do słoika, zalej olejem (najlepiej z oliwek lub ze słoneczników) i odstaw na około 2 tygodnie w ciemne miejsce. Po upływie tego czasu należy przecedzić olejek przez gęstą gazę. I to wszystko! Własny, pachnący olejek wrotyczowy gotowy!
Nalewka z wrotyczu? Jak zrobić? To takie proste! Potrzebujesz tylko świeżych kwiatów wrotyczu, spirytusu lub wysokiej jakości wódki i dużego słoja. Kwiaty zalej alkoholem – powinny być całkowicie przykryte, a następnie odstaw słoik na około 2 tygodnie w ciemne, chłodne miejsce. Pamiętaj, żeby codziennie potrząsać słoikiem. Po tym czasie nalewkę przecedź przez gęstą gazę i przelać do czystych butelek. Gotowe! Możesz cieszyć się własną nalewką z wrotyczu, która jest nie tylko smaczna, ale i zdrowa!
Maść z wrotyczu to kolejny sposób, aby wykorzystać dobroczynne właściwości tej rośliny. Jak ją zrobić? Potrzebujesz świeżych liści wrotyczu, które musisz najpierw wysuszyć. Następnie zalej je olejem (np. z oliwek) i odstaw na 2 tygodnie w ciemne miejsce. Po tym czasie olej przecedź i podgrzej dość mocno, ale uważaj, by nie zagotować. Następnie dodaj kawałek wosku pszczeliego i mieszać, aż wosk się całkowicie rozpuści. Gorącą masę przelać do małych słoiczków i odstawić do ostygnięcia. Gdy maść stygnie, zaleca się kilkukrotne mieszanie, aby składniki się nie rozwarstwiły. Maść z wrotyczu gotowa do użycia!
W artykule poznajemy metody na wykorzystanie wrotyczu do stworzenia zdrowotnych produktów w domowym zaciszu.
Pierwszym jest olej z wrotyczu, który przyrządza się z nasion tego zioła oraz tłoczonego na zimno oleju, np. z oliwek, lnianego czy słonecznikowego. Należy nasiona wrotyczu zalać olejem, a następnie na 2-3 tygodnie odstawić je w ciemne i chłodne miejsce.
Nauka, jak zrobić olejek wrotyczowy, polega na podobnych działaniach. Używa się jednak świeżych kwiatów zamiast nasion, które zalewa się olejem (najlepiej z oliwek lub słonecznikowym) i podobnie odstawia na około 2 tygodnie w ciemność.
Nalewka z wrotyczu to nie tylko smaczny, ale i zdrowy trunek. Do jego przygotowania niezbędne są świeże kwiaty wrotyczu oraz spirytus lub wysokiej jakości wódka. Kwiaty zalewamy alkoholem i odstawiamy na 2 tygodnie w ciemne i chłodne miejsce, pamiętając o codziennym potrząsaniu słoikiem.
Joanną w koronie DIY jest maść z wrotyczu, którą robimy na bazie wysuszonych liści wrotyczu zalanymi olejem oraz dodatkiem wosku pszczeliego. Gdy olej z liśćmi odstanie przez dwa tygodnie, podgrzewamy go, dodajemy wosk i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Taką masę przelewamy do słoików, a podczas stygnięcia kilkukrotnie mieszamy, by składniki się nie rozwarstwiły.






